Niebo dziś w żałobie zanosi się płaczem 

Niegościnny świat w mroku pogrążył się
Skąd wiadomo czy jeszcze będzie inaczej?
Czy nastanie znów świt, czy nie?
Niepomyślny czas zdaje się nie mieć końca
Już nam przyjdzie żyć w tej ulewie i mgle
Skąd wiadomo czy jeszcze wzejdzie nam słońce?
Czy nastania znów świt, czy nie?

Bo tutaj ciągle leje
Bo tutaj ciemność trwa
Bo tutaj wciąż wiatr wieje
Czy długo tak być ma?

Mówią: przyjdzie czas, że ta burza ustanie
Wtedy wszystko to w końcu minie jak sen
Co to będzie, gdy tak się jednak nie stanie?
Jeśli spłynie znów cień na padół ten?

Prześlij nam znak, choć jeden raz
O dobry Boże, wysłuchaj dziś nas
Spraw, by wrócił znów słońca blask



kogo widzisz gdy przechodzisz obok mnie 

tak bardzo wiedzieć chcę
czy jestem małym dzieckiem które błądzi wciąż
czy widzisz jeszcze coś
właściwie tak naprawdę teraz myślę że
sam nie wiesz jak to jest

a jednak chociaż nie znasz mnie
osądzasz wszystko co robię i co czuję
a jednak chociaż nie znasz mnie
próbujesz mądrym być nawet dziś

Ref:
nie mów mi że mało jeszcze wiem
że nie mam prawa być jaka chcę
nie mów nic za mało o mnie wiesz
nie możesz ranić gdy tylko chcesz

prosto w oczy nigdy proszę nie patrz mi
i tak nie ufam ci
więc każde słowo które padnie z twoich ust
nie znaczy dla mnie nic
cokolwiek w moim życiu zdarzy się
niech nie obchodzi ciebie

a jednak chociaż nie znasz mnie
osądzasz wszystko co robię i co czuję
a jednak chociaż nie znasz mnie
próbujesz mądrym być nawet dziś

Ref:
nie mów mi że mało jeszcze wiem
że nie mam prawa być jaka chcę
nie mów nic za mało o mnie wiesz
nie możesz ranić gdy tylko chcesz