Marzenia, pragnienia.
O zachłanność nie posądzaj mnie.
Nie jestem bez skazy,
Ani tez nie jestem aż tak zła.
Nie proszę o wiele,
Wystarcza mi to, co mam.
Niewiele, czego pragnę, to byś miłość mi dał.
Niewiele tak od ciebie chcę,
Niewiele mogę w zamian dać.
Lecz tylko wspomnij czasem mnie,
Gdy będziesz coś na zbyciu miał.
I chwile zwątpienia, że nie zdarzy się nic.
Marzenia, złudzenia.
Może musi tak być.
Kim jestem dla ciebie,
Kim dla mnie jesteś ty?
I czekam, i szukam, choć nadzieję mi daj.
Nie proszę cię o żaden cud,
Dla innych zostaw jeszcze coś.
Jeśli byś tak czasem mógł,
Łaskawiej spojrzeć na mój los
mój los, mój los, mój los, mój los.
Niewiele tak od ciebie chcę,
Niewiele mogę w zamian dać.
Lecz wspomnij tylko czasem mnie,
Gdy będziesz coś na zbyciu miał.
Nie proszę cię o żaden cud,
Dla innych zostaw jeszcze coś.
Lecz jeśli byś tak czasem mógł,
Łaskawiej spojrzeć na mój los.
Kiedy pośrodku dnia autobus w kurzu znikł
już wiedziała że to niedobry pomysł był
nikt nie czekał bo nikt nie wiedział o tym że
ruszyła jak statek w powrotny rejs
On i ona jak dwa asy kier w jednej grze
wspólny rytm dusz i ciał z przeszłości wraca i
żal jej tamtego lecz więcej nie zdarzy się
na rzekę tą samą już nie ma szans
Ref:
Czego szukasz
za sobą masz tylko własny cień
dokąd wrócisz
za tobą jest tylko przeszły dzień
dużo łatwiej jest iść nie oglądając się
zobaczysz znów czeka gdzieś inny brzeg
Czas nie zmienił tu nic odkąd uciekła stąd
mały za ciasny świat na jej życiowy plan
i wystarczył krok dwa by zrozumiała że
najtrudniej jest trafić na własny ślad
Ref:
Czego szukasz
za sobą masz tylko własny cień
dokąd wrócisz
za tobą jest tylko przeszły dzień
może lepiej jest biec strącając czasu pył
nim wspomnień prąd zniesie cię znowu tu
Do przodu szybko biec
nie odwracaj się
tylko biegnij biegnij biegnij
W zamkniętych książkach zamknięte serca,
Bajki zamknięte na "nie mam czasu".
Samotny cesarz, uśpiony słowik,
I krasnoludki, i Łasuch.
Nieczynny komiks - chrapie Matołek
Śpiąca królewna dawno zaspała,
Rdzewieje w ciszy Lokomotywa
I Ptasie Radio nie działa.
Kto ich obudzi, kto uratuje?
- Każdy, kto książkę zacznie czytać.
Oni czekają, chcą wyjść do dzieci,
Nie chcą już dłużej kurzem oddychać.
Ref.
Cała Polska czyta dzieciom
Z wieczora i z rana,
Cała Polska czyta dzieciom,
Bo Polska to Mama.
Przędzie się z uczuć i liter
Wyobraźni nitka płocha.
Cała Polska czyta dzieciom
Bo Polska je kocha.
W otwartych książkach otwarte serca
Cieszą się z nami kartki skrzydlate,
Dzieci tak lubią, że bajki lubią,
Gdy są czytane przez Tatę!
Tu czary - mary, tam czary ognia,
Nasz Smok Wawelski tez w mroku świeci!
Nawet Dziewczynce, tej z zapałkami,
Cieplej, gdy jest znów wśród dzieci.
A potem nocą we śnie przychodzą
Z bajek postacie, ciepłe, kosmate,
I dziecko tuli się do poduszki
Myśląc, że jest to Kubuś Puchatek.
Ref.
(3x) Cała Polska czyta dzieciom... itd.
Przędzie się z uczuć i liter itd.
Cała Polska czyta dzieciom... itd.